Jak wyprodukować chwilę odpoczynku … ?

Kiedyś Adam Słodowy doradzał nam jak usprawnić sobie życie. Dziś mamy doradcę klienta w Castoramie i internet :) W obu jednak przypadkach aby uzyskać zadowalający efekt końcowy wymagana jest podstawowa znajomość obsługi młotka, śrubokręta krzyżakowego i gwoździa. Ponieważ sezon rowerowy goni już z blatu, na tapetę wzięliśmy zjawisko zwane holowaniem, a dokładniej – przybliżymy proces powstawania zmyślnego urządzenia do produkcji odpoczynku (oczywiście dla tego bardziej z tyłu:)

Do produkcji holu, bo to on przyczyni się do wyrównania sił w zespole, potrzebne nam będą rzeczy widoczne na zdjęciu powyżej:
- taśma do mocowania bagażu 120cm (paczka 2szt – 17,20zł)
- rura pcv 1/2 cala do ciepłej wody (3mb – 11,20zł),
- 2szt opasek zaciskowych – zipów / trytytek (koszt poniżej 1gr),
- ok. 40cm drutu miedzianego o przekroju 2,5mm (można odciąć sąsiadowi z lampy ogrodowej :)

Z narzędzi:
- piłka do metalu
- kombinerki
- cążki

Proces produkcji zaczynamy od docięcia rurki pcv. W tym celu wkładamy ją pod siodełko tak by trzymała się sama pomiędzy siedziskiem a końcem sztycy.

Następnie decydujemy w którym miejscu dokonamy cięcia poprzecznego. Ja zwykle robię to mniej więcej w okolicach końca tylnego koła. Dzięki temu hol nie wystaje poza obrys pojazdu :)

Kolejny krok to przygotowanie linki – odcinamy jeden z końców i usuwamy haczyk.

 Następnie przeciągamy linkę przez przygotowaną wcześniej rurkę i umiejscawiamy znów w miejscu właściwym czyli pod siodełkiem.

Teraz przystępujemy do określenia długości „naciągu”. Ja staram się ustawić „holowanego” (tego z tyłu) w odległości ok.1m poza rowerem „holującego” (tego z przodu). Zwykle efekt jest taki że koniec linki z haczykiem zwisa tuż przy końcu rurki. Dużo zależy od tego jakim rodzajem taśmy dysponujemy. Po ustawieniu optymalnej długości zawiązujemy supełek, który spełniać będzie rolę ogranicznika.

Następnie pozostałą część taśmy przywiązujemy do sztycy / siodełka przy użyciu mniej lub bardziej skomplikowanych węzłów. Ważne by ułożyć taśmę tak by nie przeszkadzała podczas jazdy.

Pozostaje nam tylko ustabilizować rurkę. Używamy do tego dwóch opasek zaciskowych, które spełniać będą rolę naciągów i zapobiegną majtaniu się rurki w lewo i prawo. Obcinamy niepotrzebne i wystające plastyczki i już.

To wszystkie prace przy „holowniku”. Musimy teraz wykombinować zaczep do haczyka. I znów najprostsze metody są najlepsze. Drut miedziany okręcamy wokół kierownicy pojazdu który holować zamierzamy i to wszystko.

Warto poćwiczyć w wolnych chwilach procedurę IN/OUT. Może nie jest tak skomplikowana jak tankowanie myśliwców w locie, ale podczas zawodów, w nocy, po wielu godzinach ostrego napierania można się przejechać do poziomu O.

POWODZENIA :)

 

Category(s): Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>