niby Mini ale Masakra


Stało się tradycją już naszą „minimasakrowanie”, czyli krótki rajdzik na orientację organizowany przez niezmiernie sympatyczną ekipę KS Artemis. Jak to zwykle bywa w okolicach mikołajkowych, w miejscu co roku nowym i zwykle mało znanym zjeżdżają się z coraz odleglejszych miejscowości amatorzy (ci bardziejsi i ci mniej też) aby opędzić trasę rowerową, biegową lub jak to niektórzy mają w zwyczaju obie.
W tym roku Artemis nas nie zawiódł i baza wypadła w Bystrzycy Oławskiej. Szybki rzut na mapę i już wiemy że będzie ciekawie. W tym roku na starcie 4 sztuki mod-x’ów. Wacek z Arkiem Z. decydują się na trasę pieszą ok. 14km. Kornel i AreQ oczywiście obie (czyli piesza + rower ok. 40km). Dojeżdżamy godzinkę przed startem żeby ogarnąć cały szpej i spokojnie czekać na rozdanie map. Oczywiście spokojnie się nie da. Temperatura taka nijaka, ani zimno ani ciepło. ostatecznie zrzucamy jedną – wg. nas zbędną – warstwę i siadamy na rowery.
Start o 18:00. Szybki rzut okiem na mapę i decydujemy zaliczać w odwrotnej kolejności,   stajemy w pierwszym rzędzie. 3..2…1… poszli – lecimy od razu ostro, po jakichś 500m wpadamy do lasu i Arek nagle staje. Wydawało mu się że coś zgubił, niby chwila, ale już jesteśmy znów w grupie rowerów. Teraz będzie ciężko urwać się. wybieramy najkrótszą drogę do PK11 i o zmoro nasza błoto takie, że jechać się nie da. Oczywiście w komunikacie startowym stało jak byk „błoto, błoto i jeszcze raz błoto”, ale kto tam się zaczytywał. Jednak stajemy mocniej na pedały, podbijamy PK jako pierwsi i  szybko znikamy w drodze do kolejnego PK. Po chwili moment wytchnienia, asfalt w drodze do PK9 na jazie. Kolejny PK to nasza chyba pierwsza i ostatnia wtopa tej nocy. Decydujemy się na wariant „krótszy” skrajem lasu. Niestety, nie dość że przeoczyliśmy pierwszą dróżkę i musieliśmy się cofnąć to na dokładkę nasz wariant okazał się totalnie nieprzejezdny. Szybka decyzja i wracamy jak najszybciej do „kolorowych” dróg. Od tego momentu szybko mijają nam PK8, 7, 6. W drodze na 5kę mijamy jadącego z naprzeciwka Sylwka Wiśniewskiego. Jest dobrze- myślimy sobie, mamy raczej przewagę, zważywszy że przed nami większość drogi to asfalty. Niestety czarne drogi nie były tym razem tak szybie jak byśmy sobie tego życzyli. AreQ tak pocisnął na pedały że połamał karbonową podeszwę w butach i pedałował „na pół gwizdka”. Pomimo tego sprawnie zaliczamy PK4 i grupę PK 3,2,1. Pozostaje tylko prosta do mety. Wpadamy na przepak z czasem 2:33. Szybka zmiana butów. Wacek i Arek są już na mecie po trasie pieszej. Zrobili całość w 1:58. My liczymy na lepszy wynik choć wiemy już że do zwycięzcy – Irka Waługi (1:10) stracimy sporo. Szybkie napełnienie żołądków i lecimy do lasu. Niestety… napełnianie było zbyt szybkie, albo samo jedzenie miało coś złego w sobie bo po przebiegnięciu 1km AreQ zaczął zgłaszać problemy z brzuchem i tempo zaczęło wyraźnie spadać. Pomimo tego napieramy dalej. Zaczynamy zaliczać znów w odwrotnej kolejności. Dość długie przeloty na początku i niewymagająca uwagi nawigacja powodują że myśli kręcą się wraz z kiszkami co nie wpływa zbyt dobrze na nasze tempo. Dopiero po PK9 kiedy wpadamy w „azymuty” sytuacja się poprawia. Kulamy do mety i z czasem 1:33 kończymy trasę pieszą. W normalnych warunkach Kornel zrobiłby pewnie 1:20, a AreQ 1:25, ale i tak kilka osób przy ognisku patrzyło z niedowierzaniem że z czasem 4:06 zrobiliśmy już dwie trasy, bo do tej pory rowerową skończyło 9 osób (sic!) z 40 a pieszą 120 ze 170. Oprócz nas obie trasy skończyło jeszcze cztery osoby. Jak widać z roku na rok coraz więcej zawodników próbuje zrobić coś więcej :P
Chwilę poopowiadaliśmy sobie przy pieczonej kiełbasce co nas ciekawego spotkało w lesie. Wracamy do domów spełnieni. Mini Nocna Masakra dla wielu z nas to bardzo sympatyczne podsumowanie sezonu rajdowego.

Category(s): Bez kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>